Sobie śpiewam...
RSS
piątek, 09 września 2011
Czytam
Jorg Bartel: Dzieci koty i kłopoty.



Książka zdobyta, tylko co, za punkty na Finta.pl Nic konkretnego nie mogę o niej jeszcze rzec, chyba to, że drażni mnie styl. I czarny, niewybredny humor. Wzdrygam się przed cytowaniem, ale niech...
"(...) można tamtędy naprawdę bardzo zręcznie przemknąć. A  rzuca właściwie tylko wówczas, gdy przypadkiem przejedzie się kota lub dziecko"
Myślę, że naprawdę trzeba być totalnym idiotą, kretynem, by pozwalać sobie na takie dowcipy. Książka wpadła mi w oko, ze względu na tytuł. Dzieci i koty w tytule wróżą raczej ciepłą powiastkę, a nie głupie dowcipy skretyniałego autora.
Czytam dalej, może z czasem cos się zmieni...
09:36, monotema
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 01 września 2011
Sierpień na straty
Sierpień na straty, bo to jeden z najgorszych miesięcy pod względem mojej aktywności czytelniczej. Dwie książki, plus dwie zaczęte, jedna skończona dziś. A jest to książka Przemysława Semczuka "Zatajone katastrofy PRL". Na swoim drugim blogu książkowym 52 tygodnie czytania , zostawiłam krótką notkę o książce, zainteresowanych zapraszam. Jeżeli ktoś w książce szuka sensacji, to je znajdzie; jeżeli ktoś szuka historii PRL, też znajdzie. Niestety, nie da się o książce powiedzieć, dla każdego coś miłego. Książka poruszająca!


 
"Zatajone katastrofy PRL" do zdobycia za punkty na Finta.pl
Tagi: reportaż
11:24, monotema
Link Komentarze (2) »
wtorek, 30 sierpnia 2011
Wymiana książek - całkiem niezła rzecz
Dla tych, którzy lada moment wpadną ze swoim księgozbiorem do sąsiada co to pod nami mieszka, polecam wymiany. Z książkami do wymiany obnosiłam się po różnych portalach np Biblionetka, Lubimy czytać. Skutek marny. Zaglądałam na podaj.net, mam tam nawet własne konto, ale jakoś strona ta wydała mi się skomplikowana. Trafiłam wreszcie na coś, co zdecydowanie odpowiada moim umiejętnościom. Widgeta do owej strony prezentowałam w poprzednim wpisie. Od tamtej pory trochę swoich książek wysłałam w świat, a i kilka do mnie przyszło.  Oczywiście, nie ma nic darmo i pokrywamy koszty wysyłki. Wprawdzie, kto ma Matras pod ręką, powie, że nową książkę można mieć za 2,90, a przesyłka polecona to koszt około 5 zł. Niby tak, ale ja Matrasa pod ręką nie mam. 
No więc podsumowując, jak się nie jest przywiązanym do swego księgozbioru, a przynajmniej jego części - wymieniać! Ja wymieniam się na "finta" i mam się z tym całkiem dobrze. Oczywiście, nie owijam w bawełnę, że stronę reklamuję. Im więcej nas tym większy i ciekawszy wybór lektur.
Oto moje zdobycze:







18:34, monotema
Link Komentarze (3) »
środa, 17 sierpnia 2011
Tu wymieniam!