Sobie śpiewam...
RSS
sobota, 16 sierpnia 2014
Znaleziska - "Schronisko" Romana Grena
Czasem trafiam na książkę, która mi umknęła. Takie czasy, że książek wydaje się coraz więcej i chyba nikt nie jest w stanie tego ogarnąć. Książka, o której piszę,  to "Schronisko" Romana Grena.

foto merlin

Książka wydana przez wydawnictwo Czarne w roku 2011. To książka o francuskim schronisku dla bezdomnych.

Przyjechali do Francji, jak tylu przed nimi, gnani nadzieją na lepsze życie. Wszyscy spotkali się w Grobowcu, schronisku dla bezdomnych. Sissoko z Mali - jego bliscy zostali zamordowani w niewyjaśnionych okolicznościach. Youmi z Senegalu - za diament kupił mieszkanie w jednej z najdroższych dzielnic Paryża. Monsieur Dembo - minister Republiki Środkowoafrykańskiej, uciekł z przyjęcia dyplomatycznego, na którym doszło do zamachu stanu. Stiopa - przyjechał z Kijowa, żeby pozbierać się po zdradzie żony. Maria z Wysp Zielonego Przylądka - chora na AIDS matka trójki dzieci, tak piękna, że mężczyźni, onieśmieleni, spuszczali wzrok. I wielu innych.

Zjawiali się nagle i równie nagle znikali. Niektórzy zostawali na dłużej, chociaż zawsze mówili, że wpadają tylko na chwilę. W ankiecie przy pytaniu "Kogo zawiadomić w razie wypadku" zostawiali puste miejsce.
Roman Gren maluje swoich bohaterów z precyzją godną holenderskiego mistrza. Pieczołowicie kreśli pełnokrwiste portrety i niezwykłe sceny rodzajowe, utrwalając to, co w nich najcenniejsze - ludzką godność. ( żródło merlin )

Jestem książką zainteresowana. Bezdomność to jednak wstydliwy temat.


10:05, monotema
Link Dodaj komentarz »
Follow my blog with Bloglovin