Sobie śpiewam...
RSS
wtorek, 30 sierpnia 2011
Wymiana książek - całkiem niezła rzecz
Dla tych, którzy lada moment wpadną ze swoim księgozbiorem do sąsiada co to pod nami mieszka, polecam wymiany. Z książkami do wymiany obnosiłam się po różnych portalach np Biblionetka, Lubimy czytać. Skutek marny. Zaglądałam na podaj.net, mam tam nawet własne konto, ale jakoś strona ta wydała mi się skomplikowana. Trafiłam wreszcie na coś, co zdecydowanie odpowiada moim umiejętnościom. Widgeta do owej strony prezentowałam w poprzednim wpisie. Od tamtej pory trochę swoich książek wysłałam w świat, a i kilka do mnie przyszło.  Oczywiście, nie ma nic darmo i pokrywamy koszty wysyłki. Wprawdzie, kto ma Matras pod ręką, powie, że nową książkę można mieć za 2,90, a przesyłka polecona to koszt około 5 zł. Niby tak, ale ja Matrasa pod ręką nie mam. 
No więc podsumowując, jak się nie jest przywiązanym do swego księgozbioru, a przynajmniej jego części - wymieniać! Ja wymieniam się na "finta" i mam się z tym całkiem dobrze. Oczywiście, nie owijam w bawełnę, że stronę reklamuję. Im więcej nas tym większy i ciekawszy wybór lektur.
Oto moje zdobycze:







18:34, monotema
Link Komentarze (3) »
środa, 17 sierpnia 2011
Tu wymieniam!