Sobie śpiewam...
RSS
czwartek, 31 sierpnia 2017
Co czytała Szymborska?

IMG_20170830_1505401

Zawsze mnie interesowało, co kto czyta. Bez względu na to znajoma, koleżanka czy Noblistka. Kiedyś polowałam przez dłuższy czas na popularną wśród czytelniczych blogerów pozycję "Książki i ludzie". Łopieńska rozmawiała z ludźmi różnej profesji, znanymi ludźmi, na temat ich domowej biblioteki i stosunku do książek. Rzecz owa srodze mnie rozczarowała, choć książka na rynku wtórnym osiąga wysokie ceny. Na szczęście pozbyłam jej się za sumę, za którą kupiłam, więc strat żadnych nie poniosłam. Ale wracam do Szymborskiej. Swego czasu ukazywały się niewielkie w gabarytach książeczki autorstwa Szymborskiej "Lektury nadobowiązkowe". Trudno je było upolować, a uparłam się, żeby to mieć. Tak intensywnie szukałam, że przegapiłam wydanie "Wszystkich lektur nadobowiązkowych" z roku 2015 wydawnictwa "Znak. Ale mam, nareszcie mam i podczytuję, bo raczej jak powieści tego czytać nie można. Dziś o opowiadaniach Pierre'a Boulle'a. Tego od "Mostu na rzece Kwai". "Most..." znam tylko w wydaniu filmowym, niewiele zresztą z filmu pamiętam, ale jakoś nigdy mi do głowy nie przyszło, że "Most..." można przeczytać. No ale autorka skupia się na opowiadaniach Boulle'a, a w zasadzie na jednym - "Tajemniczym świętym". Przyznaje, że ze zbioru zapamiętała tylko to jedno. Zapewne dlatego, że : 

Opowiadanie jest niesamowite (...). Mógłby to napisać Poe, gdyby przewidział... obozy koncentracyjne. Bo owo średniowieczne leprozorium to niestety nic innego, i choć autor ani słowem tej analogii nie podkreśla, odkrywamy ją bez trudu, jak przystało na czytelników naszego stulecia.*
 
--------------------------------
* Wszystkie lektury nadobowiązkowe, Wisława Szymborska, Znak, 2015, S. 12
 
wtorek, 16 września 2014
W bibliotece

Dzwonią, że jest Koper. Lazę na drugi koniec miasta, bo skoro jest... No jest, a szło mi o "Kobiety władzy PRL". Zawsze to człowieka ciekawość zżera, co miały, czego ja nie miałam, w czasach siermięgi. Nie wiem, co miały, bo książka świeżo przyniesiona wraz z chodniczkiem (150x70 cm) za 52 zet, zakupami spożywczymi i dopingiem meczowym o zawartości 5 coma 7 vol. z hasłem: Nie jeżdżę po alkoholu. Wprawdzie "prawko" mam, ale nie mam samochodu, więc nikogo nie stuknę. Ale wróćmy do biblioteki... Znów dopytuję o "Spójrz mi w oczy". Ostatnio dziwne miny, niby szukam, a nie szukam. Jestem czytelnikiem upierdliwym, nie biorę książek z półki wygodnej dla bibliotekarza - tzw. zwrotów. Mam swoje smaki i rzucam hasłami jak Janowicz piłeczką tenisową. Muszą się panie nachodzić, a ja stoję i cieszę się mówiąc: Niedowidzę. Więc szukają, a jak nie znajdą to i znów przyjdę na ten drugi koniec miasta, bo dietetyczka mi zaleciła chodzenie.
Przyniesione



15:03, monotema
Link Dodaj komentarz »
sobota, 16 sierpnia 2014
Znaleziska - "Schronisko" Romana Grena
Czasem trafiam na książkę, która mi umknęła. Takie czasy, że książek wydaje się coraz więcej i chyba nikt nie jest w stanie tego ogarnąć. Książka, o której piszę,  to "Schronisko" Romana Grena.

foto merlin

Książka wydana przez wydawnictwo Czarne w roku 2011. To książka o francuskim schronisku dla bezdomnych.

Przyjechali do Francji, jak tylu przed nimi, gnani nadzieją na lepsze życie. Wszyscy spotkali się w Grobowcu, schronisku dla bezdomnych. Sissoko z Mali - jego bliscy zostali zamordowani w niewyjaśnionych okolicznościach. Youmi z Senegalu - za diament kupił mieszkanie w jednej z najdroższych dzielnic Paryża. Monsieur Dembo - minister Republiki Środkowoafrykańskiej, uciekł z przyjęcia dyplomatycznego, na którym doszło do zamachu stanu. Stiopa - przyjechał z Kijowa, żeby pozbierać się po zdradzie żony. Maria z Wysp Zielonego Przylądka - chora na AIDS matka trójki dzieci, tak piękna, że mężczyźni, onieśmieleni, spuszczali wzrok. I wielu innych.

Zjawiali się nagle i równie nagle znikali. Niektórzy zostawali na dłużej, chociaż zawsze mówili, że wpadają tylko na chwilę. W ankiecie przy pytaniu "Kogo zawiadomić w razie wypadku" zostawiali puste miejsce.
Roman Gren maluje swoich bohaterów z precyzją godną holenderskiego mistrza. Pieczołowicie kreśli pełnokrwiste portrety i niezwykłe sceny rodzajowe, utrwalając to, co w nich najcenniejsze - ludzką godność. ( żródło merlin )

Jestem książką zainteresowana. Bezdomność to jednak wstydliwy temat.


10:05, monotema
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 14 stycznia 2014
Białkowski poleca
A ja szukam tanio.
Alex w UpolujEbooka.pl
Alex
Pierre Lemaitre
Cena od: 23.79 zł
SPRAWDŹ SZCZEGÓŁY
UpolujEbooka.pl
17:53, monotema
Link Komentarze (1) »
piątek, 10 stycznia 2014
Chmura czytania
Takie oto poczyniłam odkrycie epokowe dzięki akcji Książka jest Kobietą

                                  


Odkryłam portal pod nazwą Chmura Czytania - kanon kulturalnego człowieka. Kto by nie chciał być kulturalnym człowiekiem ?
Co to jest ta Chmura Czytania? Oto odpowiedź wprost z portalu.

Co to jest Chmura Czytania?

Książki z Chmury Czytania

Technologia multimedialna daje książkom nowy wymiar wolności – uwalnia je od papieru i ograniczeń dystrybucyjnych. Szybują jak chmura. Chmura Czytania.

Na chmury można patrzeć bez ograniczeń. Dajemy bezpłatny dostęp do książek na portalu Chmura Czytania.

Chmura Czytania daje książki, które sami chcemy czytać. Książki autorów mówiących rzeczy ważne – warte poznania, przypomnienia, czy wręcz odkrycia na nowo przez współczesnych Czytelników.

Chmura Czytania to także wolność czytania. Mobilne media – laptopy, tablety, e-czytniki, smartfony czy odtwarzacze mp3 – niosą książkę za czytelnikiem, z czytelnikiem. Jak dobra, mądra chmura.

Chmura Czytania

Sporo na portalu krótkich form, a skoro daje się to czytać przy pomocy mediów mobilnych, to krótkie formy nadają się do tego wyśmienicie. Np w kolejce do czegokolwiek. Są jeszcze?

Utworów do wyboru do koloru. U mnie na początek "Straszny czwartek w domu pastora" Karola Ludwika Konińskiego.



Szczerze przyznam, że autora nie znam, ale od czego notki o autorach na Chmurze Czytania?



"Karol Ludwik Koniński (1891-1943) – polski pisarz (głównie nowelista), publicysta, krytyk literacki, znawca kultury ludowej (obronił doktorat z tej dziedziny). W jego pisarstwie pierwszoplanowe są wątki religijne; zaliczany jest do nurtu egzystencjalizmu chrześcijańskiego; ze względu na poglądy społeczne zyskał miano chrześcijańskiego socjalisty. Od dziecka zmagał się z gruźlicą kręgosłupa. Przez ostatnie lata życia prowadził dziennik intymny, który został wydany w dwóch tomach: Nox atra i Ex labyrintho (1961-62)." ( żródło Chmura Czytania)
 
12:49, monotema
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 20
Follow my blog with Bloglovin