Blog > Komentarze do wpisu
Gdzie jest admin?
Czasem zaglądam na stronę, gdzie za punkty można coś oddać i za punkty mogę coś wziąć. Dziś dostrzegam ulubionego pisarza i rzucam się nań jak wygłodniały pies na kość, zdziwiona, że coś takie w publicznym miejscu, ogólnie dostępne. Radość trwała krótko. Doczytuję bowiem w opisie, że książka to skan ("dobrej jakości, osobiście, przeze mnie zrobiony") Szlag mnie trafił na miejscu! Ja wystawiam książkę w obszarganej obwolucie i kajam się, że śmiałam coś takie wystawić, a tu proszę - skan! 
I powiem tak, od dziś jestem za Acta. Myli się ktoś, jeżeli myśli, że tylko to jedne wydarzenie zadecydowało o moim stosunku do Acta. Niedawno zostałam wykopana z jednego z forum, bo nie chciałam odpalać miesięcznego haraczu za możliwość dostępu do materiałów dla VIPów. Dla nie-wipów pozostawały dyskusje, a i to niekoniecznie. I na tym zakończę biadolenie, wspomnę jedynie, że za haracz mogę sobie kupić raz w miesiącu audiobooka, odsprzedać potem bez problemu na allegro, co daje mi półtora audiobooka na miesiąc. Legalnie! I kochani moi, Acta mi nie straszne. A portalowi, gdzie ulubiony mój pisarz zeskanowany, długowieczności nie wróżę. Ale chyba i adminowi się nie dziwię, strona bokami robi. I jeszcze jedna ciekawostka z tej strony: brak kartek, zostały wyrwane, bo posiadały pieczątki biblioteczne!! Sic!! 

piątek, 10 lutego 2012, monotema

Komentarze
2012/02/10 15:29:50
Admin może tego jeszcze dłuuuugo nie zauważyć, ale myślę, że nie popiera piractwa. statecznie gier nie można tam dodawać, jeśli nie mają kodu EAN.
Mam nadzieję, że te biblioteczne książki bez pieczęcie były z jakiejś likwidacji, a nie nowe....
-
2012/02/10 17:36:27
To że biblioteczne to betka, wiem, że biblioteki wyprzedają te, które mają w nadmiarze, ale zazwyczaj książka ma przekreśloną pieczątkę, a nie wyrwana kartkę, a tym bardziej jeśli pieczątka znajduje się na zwyczajowej 17 lub 21 stronie
monitoring pozycji